Stosowanie kar w procesie wychowywania i uczenia psów to temat kontrowersyjny. Współcześni trenerzy i behawioryści stosują obecnie tylko metody pozytywne. Czy sprawdzają się one również w trakcie oduczania psów niepożądanych zachowań?

U wielu czworonożnych pupili zaobserwować możemy niechciane przez ludzi zachowania. Niektóre psy zbyt dużo szczekają, niszczą nasze buty, podkradają jedzenie ze stołu, zbyt radośnie skaczą na gości, zjadają śmieci etc. To, czy zachowanie jest pożądane, czy też nie, zależy tak naprawdę od nas samych i tego, co możemy zaakceptować. I tu pojawia się szeroki jak rzeka problem kary. Czym tak naprawdę jest kara?

Kara to bodziec, który przez psa odebrany zostanie jako coś niechcianego, negatywnego. Coś, czego będzie chciał uniknąć. Niestety, żeby kara zadziałała, musi zostać wymierzona dokładnie w momencie, w którym pupil robi coś niedobrego. Takie administrowanie negatywnych bodźców jest niemal niemożliwe, a dodatkowo nieetyczne. Nie chcemy przecież krzyczeć ani bić zwierząt tak samo, jak nie krzyczymy na nasze dzieci i nie bijemy ich. Nie chcemy, by straciły do nas zaufanie. O wiele lepszym sposobem na eliminację niepożądanych zachowań będzie ignorowanie i pozytywny trening zachowań akceptowalnych, które pies może wykonywać w zamian za te niechciane. Karanie zwierząt może przynieść więcej szkód niż pożytku.